poniedziałek, 24 października 2016

Album na roczek




  Ostatnio mam mało czasu na scrapowanie, szczęśliwie jednak są chwile, kiedy trzeba wyciągnąć z szafy wszystkie przydasiowe graty i zmajstrować coś artystycznego :) Dla koleżanki, z okazji 1 urodzin wnuczka, powstał album, tradycyjnie w odcieniach niebieskiego i nietradycyjnie - w odcieniach czerwieni.   




















Pracę zgłaszam ma wyzwanie w Przydasie Pasjonaty


poniedziałek, 12 września 2016

Cytrynowe szaleństwo

Dziś na blogu przepyszne ciasto cytrynowe z cytrynowym lukrem, słowem - cytryna rządzi!
Ciasto przypomina trochę brownie, jest bez proszku do pieczenia, więc nie wyrasta zbyt mocno. Kwaskowate, ale równocześnie słodkie i orzeźwiające, w sam raz na ciepłe, niedzielne popołudnie. Zadziwiająco szybko zniknęło z blachy ;)





niedziela, 4 września 2016

Lato o smaku brzoskwini

  Po tak długiej przerwie człowiek zupełnie nie wie, co napisać. Ci, którzy tu jeszcze zaglądają, są może zdziwieni, że niewiele się na blogu dzieje. Przyznaję, odpuściłam sobie trochę wszelkie handmade, pochowałam papiery i nożyczki, odłożyłam na bok lakiery, serwetki i pędzle - za to nadrobiłam czytelnicze zaległości, przypomniałam sobie cudowne uczucie błogostanu, kiedy siedzi się po prostu i patrzy w chmury - słowem reset totalny.
  Powoli wracam już do siebie, czuję, że zbliża się jesień, nadchodzą długie wieczory i zaczynają mnie wołać wszystkie przydasie i papiery, jak tylko coś powstanie, zaraz się z Wami tym podzielę.
   Tymczasem wyżyłam się artystycznie w kuchni, piekąc dla mojej 6-letniej córki na urodziny tort, który został przez nią nazwany Owocowy ogródek. Słowem: biszkopt z kremem z bitej śmietany i serka Danio, przyprószony galaretką z owoców leśnych (dla koloru). 




  Jakby było mi mało, stworzyłam dziś aromatyczną tartę z owocami lata. Tu zdjęcia jeszcze przed pieczeniem. Gotowej nie zdążyłam sfotografować, bo wydawało mi się, że mam jeszcze czas, a tu nagle znikło pół :)








Życie jest piękne i ma smak brzoskwini! 
Serdecznie Was pozdrawiam i mam nadzieję, że jeszcze tu zaglądacie, za co z góry dziękuję.

środa, 6 lipca 2016

Album na ślub

Otrzymałam niedawno zamówienie na album ślubny, ale miał być bez całego tego ślubnego przepychu, zdecydowania nie w bieli i bez przeładowania go sentencjami w stylu "na zawsze razem", "gdzie ty, tam ja" itp. Zrobiłam więc album pełen barw, starając się, żeby nie poniósł mnie zbytnio weselny szał :) Zobaczcie, jak wyszło.


 






poniedziałek, 9 maja 2016

Filcowo

Moje córki od dawna marzyły o łapaczach snów. Każda z nich otrzymała wreszcie wykonane przeze mnie osobiste wzory: starsza z motywem Wilczka -należy do Skautów Europy, a w tym Stowarzyszeniu Wilczki to najmłodsza wiekowo grupa dziewczynek albo chłopców. Ich zbiórki i wyjazdy opierają się na Księgi Dżungli Keeplinga. No i proszę, Wilczek jak malowany:)






Młodsza dostała łapacz z morskimi motywami - pływanie to ostatnio jej najnowsza miłość. 





  Może Was zastanawiać, dlaczego koła w łapacz snów nie są idealnie okrągłe, a odpowiedź jest prosta: nie są zrobione z tamborka czy gotowego produktu. Od początku do końca wykonywałam je sama, z wierzbowych gałązek :)



No i na koniec jeszcze zwierzaki do pokoju: 







Filcowe szaleństwo zawładnęło mną do reszty! Pozdrawiam Was filcowo!

niedziela, 24 kwietnia 2016

Dżinsowy szał

  Wszyscy lubimy dżinsy. Dlaczego? Bo są wygodne i wciąż, od 150 lat, modne, można w nich pójść prawie wszędzie - do pracy, na zakupy, imprezę czy wycieczkę. Zawsze dopasowują się do ciała, a po każdym praniu trochę się zmieniają - jaśnieją i wycierają. Jeśli jednak nie lubicie, kiedy wasze spodnie tracą fason, to zastosujcie radę Try'a Strebe (projektanta australijskiej marki Nobody Denim, produkującej odzież dżinsową), czyli włóżcie raz na jakiś czas spodnie do zamrażarki obok pojemnika z wodorowęglanem sody lub w ogóle zrezygnujcie z prania i przechowujcie je w niej na co dzień (źródło). Kontrowersyjne? Czego się nie zrobi, żeby uchronić ukochane ubrania przed zniszczeniem :)
  Dżins pojawił się też w projekcie, który przygotowała Miejska Biblioteka Publiczna we Wrocławiu w partnerstwie firmy odzieżowej BIG STAR z okazji inauguracji Światowej Stolicy Książki UNESCO 2016 i ESK Wrocław 2016. W sobotę, 23 kwietnia,  przestrzeń wrocławskich sklepów BIG STAR zamiast muzyki wypełniła literatura, a na witrynie mogliśmy zobaczyć żywe manekiny! Ja zaś miałam przyjemność zaprojektować drewniane podesty - kubiki zdobione techniką decoupage, na których zobaczycie scenki odgrywane w sklepach BIG STAR.  
  Jeśli temat przewodni to książka i dżins, to kubiki po prostu musiały przypominać wytarte dżinsy - ścianki pomalowałam błękitną i białą bejcą, wybieliłam pastą wybielającą do drewna. Efekt - rewelacyjny! Następnie każdy kubik okleiłam cytatami z literatury - znajdziecie tu perełki w stylu: "Człowiek musi czasem chorować. Chociażby po to, żeby poczytać" czy "Książki są jak narkotyk, na szczęście nie istnieje tu niebezpieczeństwo przedawkowania.Jestem szczęśliwą ofiarą książek" - Karl Lagerfeld. 
  Projekt był realizowany w sklepach BIG STAR w Auchan, Aleja Bielany, Factory, Pasaż Grunwaldzki i Galeria Dominikańska. W ciągu całego dnia 23 kwietnia w sklepie były odtwarzane fragmenty audiobooków, z przerwą na działania parateatralne na witrynach w godzinach 16.00 – 17.00  (Dziewczyny prezentowały mini scenki z ulubionymi książkami na moich kubikach :))



Zapraszam teraz do galerii zdjęć, zobaczcie, jak powstawały "dżinsowe kubiki". 

























Niusy

Witajcie! przedstawiam Wam mój sklep z koszulkami i innymi gadżetami na platformie cupsell . Znajdziecie tam kilka wzorów na zbliżający si...