wtorek, 7 października 2014

Jesienne inspiracje

Jesień w pełni, uwielbiam takie klimaty... Dopóki słońce przebija się przez gałęzie złoto-rdzawych liści, nie mam poczucia jesiennej szarości, przemijania, smutku, słowem wszystkiego, czego nie lubię w jesieni. Przesyłam Wam kilka jesiennych inspiracji: znajdziecie jesienne liście w różnej postaci, wieńce, różności do wydruku.




I jeszcze fragment z moich ulubionych Muminków:

"Któregoś wczesnego ranka w Dolinie Muminków Włóczykij obudził się w swoim namiocie i poczuł, że nadeszła jesień i czas ruszać w drogę.
Taki wymarsz jest zawsze nagły. W jednej chwili wszystko się zmienia, temu, kto odchodzi, zależy na każdej minucie, szybko wyciąga namiotowe śledzie i gasi żar, zanim ktokolwiek przyjdzie przeszkadzać i wypytywać, i zaczyna biec, w biegu zarzucając plecak, i wreszcie jest już w drodze, raptem spokojny niczym wędrujące drzewo, na którym nie rusza się ani jeden liść. Tam gdzie stał namiot, świeci pusty prostokąt zbielałej trawy. Później, kiedy zrobi się dzień, zbudzą się przyjaciele i powiedzą: „Odszedł, widać jesień się zbliża”.
Włóczykij szedł drobnym, spokojnym krokiem przez gęsty las. Zaczęło padać. Deszcz kropił na jego zielony kapelusz i na płaszcz nieprzemakalny, który też był zielony, szemrał i pluskał ze wszystkich stron, a las otaczał go łagodną, cudowną samotnością(...)

Spokojne przechodzenie jesieni w zimę wcale nie jest przykrym okresem. Zabezpiecza się wtedy różne rzeczy, gromadzi się i chowa jak największą ilość zapasów. Przyjemnie jest zebrać wszystko, co się ma, tuż przy sobie, możliwie najbliżej, zmagazynować swoje ciepło i myśli i skryć się w głębokiej dziurze, w samiutkim środku, tam gdzie bezpiecznie, gdzie można bronić tego, co ważne i cenne, i swoje własne. A potem niech sobie sztormy, ziąb i ciemności przychodzą, kiedy chcą. Niech się tłuką o ściany szukając po omacku wejścia, i tak go nie znajdą, bo wszystko jest zamknięte, a w środku siedzi ten, kto był przezorny, siedzi i śmieje się, zadowolony z ciep­ła i samotności.
Są tacy, co zostają w domu, i tacy, co odchodzą. Zawsze tak było. Każdy może sam wybrać, ale musi to zrobić, póki jeszcze czas, i w żadnym razie nie rozmyślić się(...)

Dolina Muminków listopadzie

środa, 1 października 2014

Garść pomysłów

Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić moimi patentami na usprawnienie pracy przy klejeniu różności z
papieru i tworzeniu kartek w technice Iris Folding.
Pierwszy patent - klej. Niby błahostka, ale każda z nas miała pewnie z nim już niejedną przeprawę. Z tego
co wiem i czytam, bardzo wiele Scraperek używa kleju Magic.

 
Ja osobiście nie znoszę tego kleju - owszem, dobrze klei, jest przezroczysty po wyschnięciu, ale ma kilka,
jak dla mnie, uciążliwych w pracy wad:
  • cienka końcówka do klejenia precyzyjnego szybko zasycha, po każdym użyciu musiałam ją przepłukiwać, żeby nie zaschła na amen
  • kiedy chcesz odkręcić końcówki klej wycieka jak szalony
  • tubki lubią pękać
  • jest stosunkowo drogi

Postanowiłam więc poszukać czegoś co mi będzie odpowiadało bardziej i znalazłam: 
KLEJ INTROLIGATORSKI





Ma idealną konsystencję, nie trzeba go rozcieńczać, przeznaczony do klejenia: papieru, kartonu, korka, drewna, tkanin, betonu, folii aluminiowej we wzajemnych kombinacjach. Tworzy bezbarwną, wytrzymałą i elastyczna spoinę.Za kilogramowe wiaderko płacicie coś około 12-14 zł, a jest go naprawdę dużo w tym pojemniku. Za Magic trzeba zapłacić około 3 zł, a same wiecie, ile tego kleju zużywamy.
Klej z wiaderka przekładam łyżką do butelki po... płynie do soczewek kontaktowych - to ta biała, lub do butelki po farbie do włosów - to ta z różową końcówką. Jak dla mnie - BOMBA! Wreszcie nic nie zasycha, końcówkę wystarczy przetrzeć z wierzchu, butelka jest wytrzymała, nie pęka i tez ma cienką końcówkę. Klej po wyschnięciu jest bezbarwny, bardzo wytrzymały i szybko schnie. Można śmiało kleić nim pudełka rozmaitej wielkości. Ja zrobiłam sobie pudełko na papiery z tektury sklejonej właśnie tym klejem. Naprawdę, szczerze polecam!

Drugi patent to szablony do Iris Folding. Wcześniej drukowałam je po kilka razy, żeby mieć wzór do wypełnienia i do wycięcia. Teraz drukuję raz, a następnie przerysowuję go na przezroczystą folię. Dzięki temu mam wzór do wypełnienia bardzo trwały, można go wielokrotnie użyć. Szablon wydrukowany używam do wycięcia wzoru i podkładam przerysowany wzór na folii. Ta opcja sprawdza się znakomicie!

Teraz już tylko wycinać, przyklejać, tworzyć, czego i Wam życzę.















Niusy

Witajcie! przedstawiam Wam mój sklep z koszulkami i innymi gadżetami na platformie cupsell . Znajdziecie tam kilka wzorów na zbliżający si...