czwartek, 11 grudnia 2014

Świąteczne odliczanie



Witam wszystkich, którzy zaglądają na mojego bloga. Przyznaję, czas nie jest moim sprzymierzeńcem. Biegnie jak szalony, a ja z obłędem w oczach patrzę, jak skraca się ilość dni pozostałych do Świąt.



Zainstalowałam sobie w smartfonie świąteczną, animowaną tapetę z licznikiem dni do Bożego Narodzenia. I...chyba go odinstaluję, bo nie nadążam już nawet za nim!


Prezenty powoli już już kupione, ale bałagan przedświąteczny jest - na pewno nie będę perfekcyjną panią domu, nie dostanę korony ani złotej miotełki - listy świątecznych zakupów brak, uszek zrobionych brak, dzieci czekają na wspólne pieczenie ciasteczek...

Ogłaszam więc czas wyciszania się, zamierzam  trochę zwolnić, nastroić się na Święta, bo to przecież






Zacznę od uzupełnienia mojego Grudniownika:












Potem upiekę z dziewczynkami ciasteczka















Udekoruję dom na święta
















Ubiorę choinkę












No i będę wtedy mogła zacząć przygotowywanie świątecznych pyszności

trochę niespotykanych...






i tradycyjnych...














Tego będę się trzymać przez najbliższe dni. Święta to przecież taki szczególny czas... Włączcie zatem, jak co roku:

Wham! - Last Christmas



Cliff Richard - Mistletoe And Wine



Frankie Goes To Hollywood  - The Power Of Love


i wczujcie się w tę świąteczną atmosferę, bo kolejne święta dopiero za rok!








poniedziałek, 1 grudnia 2014

Pora na Grudniownik

Dziś pierwszy dzień grudnia, mojej ukochanej pory roku, zatem:





  

Chciałabym zarazić Was dziś ideą GRUDNIOWNIKA, czyli albumu-pamiętnika, w którym zapisuje się dzień po dniu czas do świąt Bożego Narodzenia i końca roku. Przed laty tą ideą zaraziła scrapbookingowy świat Ali Edwards. Założenie jest takie, aby dokumentować ten magiczny czas codziennie. Możecie skrobnąć dwa zdania, możecie wrzucić tylko fotkę. Albo po prostu napisać "brak czasu". Możecie zapisywać przepisy, grudniowe myśli, ulotne chwile. Warto? Warto, bo przecież grudzień to czas niezwykły...Po co? Dla mnie grudniownik to takie wprowadzenie siebie w świąteczny nastrój; pozwala zaplanować wszystko, co koniecznie trzeba przed świętami zrobić, chociaż, znając życie, połowy z nich nie uda się wykonać :); pozwala cieszyć się każdym dniem, chociaż w tym roku święta będą dla nas trudne - nie będzie już przecież z nami Taty... Zastanawiam się nawet, czy wolno mi cieszyć się ze świąt w tym roku???
Nie wiem, ale mój grudniownik powstanie, nawet, jeśli ostatecznie okaże się słodko-gorzki...
Obiecywałam sobie, że już w listopadzie przygotuję sobie bazę, a w z początkiem grudnia będę "tylko" uzupełniać poszczególne karty, ale, niestety, nie udało się - choroby dzieci i uzupełnianie szkolnej wiedzy przez dwa tygodnie choroby pochłonęły mój czas doszczętnie.
Przygotowałam więc wczoraj okładkę i bazę do środka, będę tworzyć na bieżąco.


Na każdy dzień mam dla Was inny temat do grudniownika, inspirowałam się projektem Colorhills

dzisiejszy to: 

1. MOJE ULUBIONE WSPOMNIENIE ŚWIĄT

Podzielcie się swoimi wspomnieniami na profilu MargotMade na FB.




czwartek, 20 listopada 2014

Podziękowanie dla małej Klary

Przedstawiam Wam dziś duże zamówienie na podziękowania dla gości biorących udział w uroczystości chrztu malej Klary.
Miały być białe karty z elementem różowym z wybranymi przez Panią Karolinę konkretnymi tekstami. Stworzyłam na potrzeby tego projektu digi-stempel, mój pierwszy, ha!


Jeśli ktoś z Was ma ochotę wykorzystać w swojej pracy, proszę bardzo, zaznaczcie tylko, skąd pochodzi.






czwartek, 6 listopada 2014

...

Długo mnie było...Zawirowania życiowe nie pozwalały się skupić nad prowadzeniem bloga...

" Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem: Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, czas rzucania kamieniami i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymywania się od nich, czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju(...)

  Powoli wracam więc, odkurzam papiery, porządkuję tasiemki, próbuję się na nowo odnaleźć w trochę innej rzeczywistości...


  Uporządkowałam swoje wyroby, założyłam sklep na Srebrnej Agrafce - gdyby ktoś miał chęć coś kupić to właśnie tam.
Znajdziecie mnie również na Pintereście, gdzie dostępna jest galeria wszystkich moich wytworów.






wtorek, 7 października 2014

Jesienne inspiracje

Jesień w pełni, uwielbiam takie klimaty... Dopóki słońce przebija się przez gałęzie złoto-rdzawych liści, nie mam poczucia jesiennej szarości, przemijania, smutku, słowem wszystkiego, czego nie lubię w jesieni. Przesyłam Wam kilka jesiennych inspiracji: znajdziecie jesienne liście w różnej postaci, wieńce, różności do wydruku.




I jeszcze fragment z moich ulubionych Muminków:

"Któregoś wczesnego ranka w Dolinie Muminków Włóczykij obudził się w swoim namiocie i poczuł, że nadeszła jesień i czas ruszać w drogę.
Taki wymarsz jest zawsze nagły. W jednej chwili wszystko się zmienia, temu, kto odchodzi, zależy na każdej minucie, szybko wyciąga namiotowe śledzie i gasi żar, zanim ktokolwiek przyjdzie przeszkadzać i wypytywać, i zaczyna biec, w biegu zarzucając plecak, i wreszcie jest już w drodze, raptem spokojny niczym wędrujące drzewo, na którym nie rusza się ani jeden liść. Tam gdzie stał namiot, świeci pusty prostokąt zbielałej trawy. Później, kiedy zrobi się dzień, zbudzą się przyjaciele i powiedzą: „Odszedł, widać jesień się zbliża”.
Włóczykij szedł drobnym, spokojnym krokiem przez gęsty las. Zaczęło padać. Deszcz kropił na jego zielony kapelusz i na płaszcz nieprzemakalny, który też był zielony, szemrał i pluskał ze wszystkich stron, a las otaczał go łagodną, cudowną samotnością(...)

Spokojne przechodzenie jesieni w zimę wcale nie jest przykrym okresem. Zabezpiecza się wtedy różne rzeczy, gromadzi się i chowa jak największą ilość zapasów. Przyjemnie jest zebrać wszystko, co się ma, tuż przy sobie, możliwie najbliżej, zmagazynować swoje ciepło i myśli i skryć się w głębokiej dziurze, w samiutkim środku, tam gdzie bezpiecznie, gdzie można bronić tego, co ważne i cenne, i swoje własne. A potem niech sobie sztormy, ziąb i ciemności przychodzą, kiedy chcą. Niech się tłuką o ściany szukając po omacku wejścia, i tak go nie znajdą, bo wszystko jest zamknięte, a w środku siedzi ten, kto był przezorny, siedzi i śmieje się, zadowolony z ciep­ła i samotności.
Są tacy, co zostają w domu, i tacy, co odchodzą. Zawsze tak było. Każdy może sam wybrać, ale musi to zrobić, póki jeszcze czas, i w żadnym razie nie rozmyślić się(...)

Dolina Muminków listopadzie

środa, 1 października 2014

Garść pomysłów

Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić moimi patentami na usprawnienie pracy przy klejeniu różności z
papieru i tworzeniu kartek w technice Iris Folding.
Pierwszy patent - klej. Niby błahostka, ale każda z nas miała pewnie z nim już niejedną przeprawę. Z tego
co wiem i czytam, bardzo wiele Scraperek używa kleju Magic.

 
Ja osobiście nie znoszę tego kleju - owszem, dobrze klei, jest przezroczysty po wyschnięciu, ale ma kilka,
jak dla mnie, uciążliwych w pracy wad:
  • cienka końcówka do klejenia precyzyjnego szybko zasycha, po każdym użyciu musiałam ją przepłukiwać, żeby nie zaschła na amen
  • kiedy chcesz odkręcić końcówki klej wycieka jak szalony
  • tubki lubią pękać
  • jest stosunkowo drogi

Postanowiłam więc poszukać czegoś co mi będzie odpowiadało bardziej i znalazłam: 
KLEJ INTROLIGATORSKI





Ma idealną konsystencję, nie trzeba go rozcieńczać, przeznaczony do klejenia: papieru, kartonu, korka, drewna, tkanin, betonu, folii aluminiowej we wzajemnych kombinacjach. Tworzy bezbarwną, wytrzymałą i elastyczna spoinę.Za kilogramowe wiaderko płacicie coś około 12-14 zł, a jest go naprawdę dużo w tym pojemniku. Za Magic trzeba zapłacić około 3 zł, a same wiecie, ile tego kleju zużywamy.
Klej z wiaderka przekładam łyżką do butelki po... płynie do soczewek kontaktowych - to ta biała, lub do butelki po farbie do włosów - to ta z różową końcówką. Jak dla mnie - BOMBA! Wreszcie nic nie zasycha, końcówkę wystarczy przetrzeć z wierzchu, butelka jest wytrzymała, nie pęka i tez ma cienką końcówkę. Klej po wyschnięciu jest bezbarwny, bardzo wytrzymały i szybko schnie. Można śmiało kleić nim pudełka rozmaitej wielkości. Ja zrobiłam sobie pudełko na papiery z tektury sklejonej właśnie tym klejem. Naprawdę, szczerze polecam!

Drugi patent to szablony do Iris Folding. Wcześniej drukowałam je po kilka razy, żeby mieć wzór do wypełnienia i do wycięcia. Teraz drukuję raz, a następnie przerysowuję go na przezroczystą folię. Dzięki temu mam wzór do wypełnienia bardzo trwały, można go wielokrotnie użyć. Szablon wydrukowany używam do wycięcia wzoru i podkładam przerysowany wzór na folii. Ta opcja sprawdza się znakomicie!

Teraz już tylko wycinać, przyklejać, tworzyć, czego i Wam życzę.















środa, 24 września 2014

Gdy czterdziecha na liczniku...


 40-te urodziny przyjaciółki zbliżały się szybkim krokiem, postanowiłam wiec zrobić jej niespodziankę i wysłałam Jej taki oto Exploding-Box. Doszło idealnie, w dniu urodzin! Była zaskoczona i oczarowana, nie wiedziała przede wszystkim, że tworzę takie rzeczy. Fajnie :)

Papiery z różnych kolekcji, digi stempel od Novinki.






piątek, 18 lipca 2014

Kartka ślubna

Dziś kartka ślubna - lekka, zwiewna, z cytatem. Materiały to tekturka z UHK Gallery, papier z kolekcji Mushrooms, również z UHK Gallery.




Kartkę zgłaszam na 2 wyzwania: M jak MotylDiabelskie wyzwanie z Craft Bar


    i  

Niusy

Witajcie! przedstawiam Wam mój sklep z koszulkami i innymi gadżetami na platformie cupsell . Znajdziecie tam kilka wzorów na zbliżający si...